poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Opowiadanie "Musisz żyć" Prolog

Musisz żyć....
Te słowa krążą po mojej czaszce jak pszczoły. Bardzo uparte pszczoły, które co chwila żądlą, sprawiając, że głowa coraz bardziej mnie boli. To chyba jednak szerszenie. Pszczoły po jednym użądleniu szlag trafia. A mnie wciąż i wciąż żądlą.
Musisz żyć...
Wiem. - Odpowiadam nie wiadomo komu. To słowo wypowiedziałam do wielu osób: do mamy, do siostry, do najlepszego przyjaciela.
Musisz żyć...
Mam dość tych rozmyślań, lecz jak na złość nie mogę zasnąć.
Musisz żyć...
Chociaż obiecałam mej siostrze że przeżyję, to od razu tę obietnicę złamałam.
Musisz żyć...
Ciągle widzę przed oczyma moją mamę. Płakała, wiedziała że nie mam szans, ale tliła się w niej nikła nadzieja.
Musisz żyć...
Jego słowa i uścisk, które zwykle pomagały mi się uspokoić, teraz tego nie robiły.
Musisz żyć...
Musisz żyć...
Oni nie rozumieją że nie dam rady.
Musisz żyć...
Widzę oczyma wyobraźni, jak patrzą na ekran i słyszą mechaniczny głos.
"Kolejna ofiara - Ludmiła Ferro, dystrykt 12"

Brak komentarzy: